|
Blog > Komentarze do wpisu
"Książę mgły" Carlos Ruiz Zafon
Jakiś czas temu przeczytałam "Księcia Mgły" Zafon'a i muszę przyznać, że nie mogłam się oderwać od tej powieści. Zżerała mnie niesamowita ciekawość co będzie dalej :o)
Rodzina Carverów (trójka dzieci, Max, Alicja, Irina, i ich rodzice) przeprowadza się w roku 1943 do małej osady rybackiej, na wybrzeżu Atlantyku, by zamieszkać w domu, który niegdyś należał do rodziny Fleishmanów. Ich dziewięcioletni syn Jacob utonął w morzu. Od pierwszych dni dzieją się tutaj dziwne rzeczy (Max widzi nocą w ogrodzie clowna i dziwne posągi artystów cyrkowych), ale ważniejsze, że dzieci poznają kilkunastoletniego Rolanda, dzięki któremu mogą to i owo dowiedzieć się o miasteczku (np. historię zatopionego w wodach przybrzeżnych, pod koniec pierwszej wojny, okrętu "Orfeusz") i poznać dziadka Rolanda, latarnika Victora Kraya, który opowie im o złym czarowniku znanym jako Cain lub Książę Mgły, chętnie wyświadczającym usługi, ale nigdy za darmo. Coś, co dzieciom wydaje się jeszcze jedną miejscową legendą, szybko okazuje się zatrważającą prawdą. "Musiało upłynąć wiele lat, by Max zdołał wreszcie zapomnieć owe letnie dni, sobota, 25 lutego 2012, cinka26
|
![]()
|
Pozdrawiam